Jak z moim językiem angielskim? Powiem, że bywa różnie. Potrafię powiedzieć dużo i to nawet o sprawach, które mogą się wydawać zawiłe. Problem polega na tym, że nie zawsze rozumiem co się DO MNIE mówi. Więc nie ma wówczas równowagi. Najchętniej posługiwałabym się monologiem - mówiłabym wtedy długie zdania na temat tego, co potrzebuję i co chciałabym uzyskać. A wówczas ten ktoś odpowiedziałby, że tak i byłoby po sprawie. Żartuję oczywiście.
Duży problem miałam na początku pracy. Nie znałam menu, więc nie miałam pojęcia o czym klienci do mnie mówią. Nie rozumiałam akcentu ludzi, z którymi pracuję a tym bardziej klientów. A teraz jest już lepiej. Znam praktycznie całe menu, trochę osłuchałam się w akcencie i już mówię normalnie. Fakt, że w pizzerii gadka jest prawie zawsze na ten sam temat, jednak nie brakuje mi poważnych wyzwań. Na początku wyglądało to tak, że po raz drugi pytałam klienta, o co mu chodzi a już chwilę potem za ladą rozlegało się moje "CAAAAN YOU HELP MEEE???". To było śmieszne, ale też strasznie mnie denerwowało. Poza tym każdego dnia w pracy, tuż po samym przyjściu potrzebowałam około godziny na to, żeby przyzwyczaić się do innego języka. Chociaż nie zabrakło w pracy również moich wtrąceń po polsku :D
Duży problem miałam na początku pracy. Nie znałam menu, więc nie miałam pojęcia o czym klienci do mnie mówią. Nie rozumiałam akcentu ludzi, z którymi pracuję a tym bardziej klientów. A teraz jest już lepiej. Znam praktycznie całe menu, trochę osłuchałam się w akcencie i już mówię normalnie. Fakt, że w pizzerii gadka jest prawie zawsze na ten sam temat, jednak nie brakuje mi poważnych wyzwań. Na początku wyglądało to tak, że po raz drugi pytałam klienta, o co mu chodzi a już chwilę potem za ladą rozlegało się moje "CAAAAN YOU HELP MEEE???". To było śmieszne, ale też strasznie mnie denerwowało. Poza tym każdego dnia w pracy, tuż po samym przyjściu potrzebowałam około godziny na to, żeby przyzwyczaić się do innego języka. Chociaż nie zabrakło w pracy również moich wtrąceń po polsku :D
le klient: Where are you from?
le ja: From Poland.
k: Oh, I know some words likeee "dzien dobry", "kurwa", "spierdalaj" :D
ja: Aaaw, those aren't nice words... :P
k: They are in Polish, right?
j: TAK, eeee. YES.
j: Table C3 is asking about their pizza.
le kolega: Which table?
j: C3. I'm just telling you because they asked me, NIE? :P
le ja odbieram telefon: Hello, Pizza Hut, Ozone Park. How can I help yoooou?
le piiiiiiiiiiiiiiii
j: NIE TO NIE!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz