czwartek, 20 września 2012

Jak mozna wylaczyc nauke z religii!? Jak mozna twierdzic, ze jedyna prawda jest w tym, co niewiadome. Ze skoro nauka opiera sie na niepodwarzalnych dowodach to ma malo wspolnego z wiara? Ilu ludzi wierzy w nieskonczona doskonalosc Boga? Ilu jest w stanie sobie wyobrazic Jego dobroc, perfekcje i harmonie?
Ja nie umiem. Oblicze Boga, ktorego znalam przemawia do mnie obrazem mezczyzny, albo Jezusa... czlowieka. W ten sposob daleko mu do doskonalosci.
Wszechswiat jest Bogiem, nie czlowiek. Wszechswiat z jego prawami natury i Bog to jedno i to samo. Czlowiek zyje w jego polu, jest polem materii, ktore dziala w wiekszym, doskonalym polu.
A precyzja praw fizyki, matematyki i chemii wciaz daja mi znac o tej doskonalosci. Chcialabym codziennie budzic sie i czuc, ze natura i swiat wokol mnie porusza sie w pelnej harmonii.
Tak, wciaz zglebiam i wciaz jestem zaskakiwana i zachwycana.
Dziekuje z glebi mojego serca za wszystko, co wydarzylo sie w ciagu ostatniego pol roku. DZIEKUJE.



Brak komentarzy: