poniedziałek, 5 listopada 2012

Nieesio-Mania :)
Najpierw zaraziła mnie lakierami (już kupiłam REVLON golden coin). A teraz jeszcze herbata z imbirem.
Uzależniłam się od youtubowych kanałów. Koooocham!


Po Sandy żadnych szkód. Kilka drzew przewróconych (każde takie w okolicy spadło na chodnik/ulicę a nie na pobliski dom na szczęście) i choinka przed pracą wyrwana z korzeniem. No i w szkole zimno, ale plakacik rozgrzał mnie wewnętrznie. Nigdy wcześniej nie czułam się tak mile witana i "chciana" w szkole <3
Podobno teraz zmierza ku nam Rosa (czy tam Rose, licho wie). Tym razem śnieżyca. Atrakcji tej jesieni co niemiara!

PS. Jesień przypomina mi pierwsze dni w USA. Ale lubię ten zapach, czuję się szczęśliwa. Nie ma już strachu, niepewności. Jest za to dużo ciepła i miłości.

Brak komentarzy: