Powrót ze szkoły o 11 :) Bajka... fajni ludzie, Manhattan codziennie, nadzieje na przyszłość!
A w metrze bujałam się z Tomeczkiem:
Marzy mi się jakaś nowojorska grupa polskich fanów Grubsona i polskiego reggae <3 Wiiiizuuuuaaaaliiiizzuuuuujęęęęę :D
A naszym hymnem byłoby Na szczycie albo Naprawimy to.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz