czwartek, 2 sierpnia 2012

Do Pizza Hut przychodzi mama z córką. Ruch był spory, a siedzenie dla oczekujących na odbiór zamówienia jedno. Siedziało sobie na nim dwóch chłopców, około 17 lat. Pani z córką stały sobie 5 minut po czym dziewczynka zwróciła mamie uwagę, że chłopcy są w wieku jej brata. Matka też zwróciła uwagę... chłopcom, że oni sobie siedzą w najlepsze, a ona musi stać. Gdy chłopaki odebrali zamówienie i wyszli, kobieta zaczęła rozmawiać z moją koleżanką z pracy. Powiedziała, że uważa, że Ci młodzi mężczyźni nie mieli za grosz manier. Że jej syn, który jest w ich wieku, gdyby zauważył, że kobieta stoi, poderwałby się z miejsca natychmiast.
Nie chodzi mi o to, co mówiła ta kobieta, bo miała rację. Chodzi mi o reakcję mojej koleżanki: wysłuchała Pani uważnie, zamilkła na chwilę, po czym dodała: "uważam, że ma Pani rację, teraz rzadko zdarza się, żeby chłopcy byli dżentelmenami i okazywali to czymś więcej, niż tylko przytrzymaniem drzwi dziewczynie". I rozmawiały o czymś dalej. Ale ja już nie słuchałam, bo wyobraziłam sobie, co ja bym powiedziała na jej miejscu. Wysłuchałabym narzekań Pani i pewnie odwróciła się i pomyślała "ale się czepia". Może byłam o tyle bardziej zaskoczona, że moja koleżanka nie zabrzmiała wcale jak stereotypowa nowojorska nastolatka (kto nie zna stereotypu niech sobie obejrzy któryś z odcinków Skins US).
A tak naprawdę te dzieci są mądrzejsze niż się wydaje. W wielu sytuacjach potrafią zachować się lepiej niż rzekomo lepiej wyedukowani Polacy. W ogóle Amerykanie w wielu sytuacjach zachowują się po prostu cudownie!
Nie wierzcie stereotypom! Stereotypy są straszne, jak mówił Abelard Giza.
  

Brak komentarzy: